Wysoki sądzie, nie miałem nic do tego człowieka – tłumaczył się podsądny w sprawie o brutalne morderstwo. – Byłem członkiem gangu i dostałem polecenie likwidacji staruszka. Nie miałem wyboru. Jest mi bardzo przykro, że tak się stało. Chcę powiedzieć w ostatnim słowie, że dramat tamtego wieczoru pozostanie moim koszmarem do końca życia.













