Coroczna debata na temat polityki zagranicznej pomyślana była jako miejsce i moment ponadpartyjnej dyskusji nad polską racją stanu i interesem narodowym. Przez wiele lat tak było. Niezależnie od tego, kto był rządzie, a kto w opozycji, jedni i drudzy szukali tego dnia wspólnego języka. Ten dobry obyczaj zakończył się z chwilą wybuchu bojowej kohabitacji prezydenta i rządu.
Feed: Blog Marka Siwca







