Donald Tusk to straszny człowiek – w młodości palił trawkę, pił przy robocie na wysokościach i z prezydentem, bił dzieci, rozchodził się z żoną. Krótko mówiąc, ściągał na rodzinę różne nieszczęścia. Ażeby załagodzić tę fatalną passę – zabrał żonę w egzotyczną podróż do państwa Azteków… ale za wycieczkę zapłacił budżet państwa, i też się wydało.













