Polski prezydent nie ma szczęścia do międzynarodowych imprez. Szczyt Polska – kraje bałtyckie, choć niezbyt wysokiej rangi, mógł się wpisać w europejski dialog i być naturalnym elementem polityki regionalnej. Jednak w trybie nagłym został odwołany. Prezydent Adamkus nie skorzystał nawet z wypróbowanego pretekstu, jakim bywa załamanie stanu zdrowia. Po prostu poinformował o "nagłym nagromadzeniu zajęć". W tej sytuacji prezydent Łotwy, Valdis Zatlers, uznał, że też nie przyjedzie,
Klapa zamiast szczytu.
Feed: Blog Marka Siwca













