Lepiej z tarczą niż na tarczy.


Starałem się rozbawić czytelników dowcipnym (tak mi się wydawało) tekstem o olimpiadzie, niewielka liczba komentarzy świadczy jednak, że mój czytelnik polityki chce, a nie sportu. Trzeba mu pisać o Ziobrze, Piterze, Gruzji albo tarczy antyrakietowej. Dobrze, niech więc będzie o tarczy, a w następnym felietonie będzie o Piterze, przy czym – uwaga zwolennicy rządu -