Gdyby nasi zawodnicy tak rywalizowali o olimpijskie złoto, jak prezydent z premierem o palmę pierwszeństwa, w klasyfikacji medalowej wyprzedzalibyśmy Chiny. Niestety. I w sporcie, i w polityce wyłącznie dajemy. W dodatku nie czadu. Czego, pozostawiam domyślności Czytelników
Feed: Blog Joanny Senyszyn











