Dzisiaj prezydent Lech Kaczyński leci do Gruzji rosyjskim TU 154, zabiera po drodze prezydentów Litwy. Łotwy i Estonii. Prezydent Ukrainy podobno odmówił, dając dowód przytomności umysłu. Gdyby nie był to samolot rządowy, można by powiedzieć, że jedzie do Gruzji ekipa „szkoły przetrwania”.
O czym wiedział prezydent?
Loading







