Jedna z gazet pisze dzisiaj o stalinowcu, który jest profesorem prawa na uczelni w Koszalinie. Z tekstu widać, że Stanisław Kłys był zwykłą UB-ecką kanalią i największe „zasługi” poniósł po wydarzeniach Czerwca `56. Zaszczuł na śmierć mecenasa Hejmowskiego, broniącego prześladowanych po wydarzeniach poznańskich. Z milicji wyleciał za łapówki. Teraz jest profesorem prawa, egzaminuje studentów.











