PDH

CENTRUM PROMOCJI TURYSTYKI

        Koniec letniego sezonu turystycznego dla wielu osób w naszym kraju jest momentem rozpoczęcia przygotowań do następnego. Chodzi o wymyślanie atrakcji dla turystów, czegoś co by ich przyciągnęło do miejsca wypoczynku. Zresztą po co wymyślać? Wystarczy przenieść na nasz grunt parę pomysłów już sprawdzonych w innych częściach świata

Meksyk w szoku?

Jestem w ciąży. Z kolegą posłem. To opublikowane wczoraj (w Super Expressie) wyznanie posłanki lewicy, Anity Błochowiak, znanej głównie z pionowych korytarzy tudzież kolorowych skarpetek (noszonych, jej zdaniem, „przez pedałów") poruszyło córkę mojej sąsiadki.
Nie wiem zresztą czemu. Gdyby poseł wyznał, że jest w ciąży z koleżanką posłanką...
- To dopiero - przerwała- dla pani byłby news?
- Oczywiście. Tak jak ten, sprzed paru dni, że pewna wkurzona kobieta ,cytuję: „obsikała policjanta."

Łapówa Party.

Kilka lat temu w gdańskim klubie Yesterday wspólnie z moim szalonym kolegą ze sceny Końjem urządziliśmy wieczór kabaretowy pod nazwą Łapówa Party. Było to za pamiętnych rządów premiera Leszka Millera, świeżo po serii większych i mniejszych afer korupcyjnych, których perłą w koronie była zadyma z posłem SLD Andrzejem Pęczakiem i podarowanym mu w zamian za przychylność mercedesem w wersji „full wypas".

Mówiłam

- Cieszy się pani - spytała z przekąsem córka mojej sąsiadki - że z medalami na Olimpiadzie wyszło na pani? I nie zdobyliśmy zapowiadanych 12-tu medali?
- Cieszę się, że zdobyliśmy 10. Mogło być gorzej.
- Ale miało być lepiej - westchnęła
- Najlepiej by było - zauważyłam - zamiast szkolić i wysyłać do Pekinu tylu zawodników, kupić, tak jak się to robi w piłce nożnej, jednego Michaela Phelpsa. 8 medali kosztowałoby chyba nas mniej pieniędzy i na pewno nerwów.
- Nie wiem tylko -...

Niczego nie sugeruję

„W czasach nieograniczonych możliwości - twierdzi mój ukochany Woody Allen - dobrze mieć poczucie, że ma się tylko jedną."
- To jakaś bzdura! - żachnęła się córka mojej sąsiadki.
- A moim zdaniem to bardzo mądre. Że nie należy łapać wszystkich srok za ogon. Naprawdę dobrym można być na ogół w jednym.
- Ale jeśli się jest uzdolnionym wszechstronnie....

„JE JABŁKO AŻ TRZESZCZY”.

Nie wiem jak wiele z krążących po świecie „uwag z dzienniczków" (typu „Bił kolegę piórnikiem po dzwonku") jest prawdziwych, ale znałem osobiście kogoś, kto powinien być uznany za klasyka tej literatury.Niedawno, moje II Liceum Ogólnokształcące w Sanoku, obchodziło osiemdziesięciolecie. Do okolicznościowego wydawnictwa napisałem tekst, którego dużą część poświęciłem niezapomnianemu nauczycielowi biologii, profesorowi Romaniakowi. Jego lekcje były przyspieszonym kursem pocz

Pudzian piosenki?

Condolezza Rice - czytam dziś na pierwszej stronie Faktu - przywiozła Polsce tarczę i bezpieczeństwo." I już się cieszę. Choć pewnie cieszyłabym się bardziej, gdybym miała pewność, o czyje bezpieczeństwo bardziej chodzi . Polski czy Ameryki. Pożyjemy, zobaczymy.- A wie pani, co zobaczymy - zręcznie zmieniła temat córka mojej sąsiadki - w telewizji Puls we wrześniu?- Między innymi program „Co masz do stracenia?", w którym Grażynka z „Klanu" będzie radzić, ja

Nie jestem dobra.

Często powtarzam, że jestem z tych, którzy cieszą się byle czym, ale nie ukrywam, że zdecydowanie bardziej cieszę się zdobytymi wczoraj medalami. I mam nadzieję, ze po siedmiu dniach chudych, ta ostatnia niedziela zapoczątkowała siedem dni tłustych. Bo jak mówiła stara piosenka, „po deszczu jest słońce, po smutku jest śmiech".I odwrotnie.Czego najlepszym dowodem jest na przykład  zapowiadana przez kolorowe pisma  zawrotna kariera znanej(z programu „Europa da się lubi

Znajdź sobie lepszego boga!

Znajdź sobie lepszego boga! To oczywiście nie prawda, że mamy jednego boga. Monoteizm tak naprawdę nigdy nie miał większego wzięcia. Ludzkość od niepamiętnych lat uwielbiała oddawać cześć licznym bogom. Wśród grona bogów jeden z nich był tym najważniejszym, ale rezygnować ze wszystkich pozostałych...nigdy w życiu! Nasza wyobraźnia trudni się wynajmowaniem pokoi dla wielu bożków. Jako organizm czerpiący swą energię z wynajmowania pomieszczeń dla myśli, wyobraźnia nie lubi, gdy pokoje stoją pus

WAKACYJNY NOTATNIK

Przy wjeździe do Rzeszowa jest stacja benzynowa. Przy stacji myjnia. A na myjni tabliczka: „Stacja nie odpowiada za uszkodzenia elementów wystających - na przykład spojlerów. Dotyczy zwłaszcza samochodów Daewoo Matiz". Możliwe, że podczas mycia parę razy coś odpadło, ale może też być tak, że ktoś po prostu osobiście nie lubi samochodów tej marki. Bo go Matiz nie dowiózł na święta, za dużo palił, nie działało mu ogrzewanie zimą. Uczciwe postawienie sprawy - powinni z tego przykładu s