W dyskusji na temat początków życia ludzkiego i tego, czy embrion ma duszę zupełnie nie trzeba odwoływać się do teologii. Ja przykładowo ani nie jestem teologiem, ani nie przytaczam żadnych poglądów teologicznych. W zasadzie mógłbym w takiej debacie ze zwolennikami aborcji w ogóle nie wychodzić poza pojęcia, argumenty i teorie z czasów przed Chrystusem.













