Jeszcze we wtorek i środę tuż przed 21-szym października - dniem ubiegłorocznych wyborów sondaże wskazywały na zwycięstwo PiS-u. Nikt nie spodziewał się, że tak mocno wzrośnie frekwencja wyborcza, że młode pokolenie weźmie sprawy w swoje ręce, że tak wielu Polaków miało dość „wojennej” polityki Jarosława Kaczyńskiego. W pewnej mierze było to bardziej głosowanie przeciwko PiS, niż za PO, przeciwko Kaczyńskim, niż za Tuskiem.













