„Zeszyty Historyczne” (Paryż)
Nr 54 / 1980 r.
Z kolei przechodzi Bartoszewski do szczegółowego omówienia wydarzeń. W ten sposób czytelnik krajowy broszury dowiaduje się prawdy o komunikacie sowieckiego Tassa, że w nocy z 8 na 9 września 1959 premier ZSRR, Wiaczesław Mołotow, przekazał telefonicznie ambasadorowi Niemiec Schulenburgowi gratulacje z powodu wejścia wojsk niemieckich do Warszawy, co zresztą nie było prawdą, gdyż dotarły one wówczas tylko do Rakowca. Dalej broszura informuje, że 10 września ambasador Schulenburg doniósł do Berlina, że rząd sowiecki ma zamiar oświadczyć, iż Polska się rozpadła i że pragnie „przyjść z pomocą" Ukraińcom i Białorusinom, zaś 14 września Schulenburg raportuje, że Mołotow oświadczył mu, iż armia sowiecka jest gotowa do wkroczenia na teren Polski, co też nastąpiło 17 września. Dzień ten jednakże zniknął z kalendarza historyków komunistycznych.
Broszura omawia także sowiecko-hitlerowski pakt o nieagresji z 25 sierpnia 1959 i tajny protokół dodatkowy do tego paktu, dalej traktat o przyjaźni i granicach między ZSRR i Rzeszą, który przeprowadza podział terytorium Polski, czyli dokonuje czwartego jej rozbioru. Kończy ten dział broszury przemówienie ministra Mołotowa z 31 października 1959, poświęcone Polsce jako „pokracznemu tworowi Traktatu Wersalskiego" i przerzucające odpowiedzialność za dalsze prowadzenie wojny na Anglię i Francję.
Po sprostowaniu w ten sposób kłamstw i przemilczeń, broszura przechodzi do właściwych dziejów Polskiego Państwa Podziemnego, rozpoczętych historyczną rozmową z 26 września między dowódcą armii Warszawa, generałem Juliuszem Rómmlem, a generałem Michałem Karaszewiczem-Tokarzewskim, który występuje z propozycją utworzenia tajnej organizacji wojskowej. Równolegle do tego broszura przedstawia bieżące losy rządu polskiego na emigracji pod kierownictwem generała Władysława Sikorskiego i nową krajową rzeczywistość stworzoną przez drakońskie zarządzenia obu okupantów, masowe egzekucje i deportacje milionów ludzi przez hitlerowców z Ziem Zachodnich na teren tzw. Generalnej Guberni, zaś przez Sowiety za Ural, do Azji.
Przechodząc przez różne fazy organizowania się podziemia, broszura podkreśla, że zarówno w Służbie Zwycięstwu Polski (SZP), jak w Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) i Armii Krajowej (AK) przewodzili ludzie, którzy walczyli o niepodległość w latach 1914-1918, a nawet w roku 1905, i mieli doświadczenie konspiracyjne. Poza tym Polskie Państwo Podziemne jako przedłużenie dwudziestoletniego, suwerennego istnienia Rzeczypospolitej, odziedziczyło po nim wszystkie zalety i wady, czyli spory, antagonizmy i alianse polityczne w tym dwudziestoleciu powstałe, co jednak nadało podziemiu charakter pluralistyczny i demokratyczny.
Przy opisywaniu struktury cywilnych władz podziemnych, to jest Delegatury Rządu, Politycznego Komitetu Porozumiewawczego i przygotowania administracji ,,na po wojnie", Bartoszewski stwierdza, że ta nieraz krytykowana w podziemiu administracja zdała po wojnie egzamin celująco, gdyż najlepiej przygotowanymi urzędnikami Ministerstwa Ziem Odzyskanych, Ministerstwa Rolnictwa i Ministerstwa Oświaty byli fachowcy zorganizowani w odpowiednich departamentach Delegatury Rządu. Od siebie dodam, że Władysław Czajkowski, dyrektor podziemnego Biura Ziem Nowych, wprowadził do Ministerstwa Ziem Odzyskanych na czele z min. Władysławem Gomułką około 2000 urzędników, a sam został wiceministrem. Niestety, zostali oni z czasem odsunięci, jak stwierdza Bartoszewski, przez „cele więzienne ”.
Broszura, omawiając tak ważne wydarzenia, jak wybuch wojny niemiecko-sowieckiej 22 czerwca 1941 i wpływ jej na stosunki polsko-sowieckie, przedstawia szczegółowo akcje polityczne sowieckie na terenie Polski, począwszy od komunistycznej Grupy Inicjatywy zrzuconej na spadochronach, a skończywszy na Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego i Rządzie Tymczasowym powstałym w Lublinie 51 grudnia 1944.
Mówiąc o Powstaniu Warszawskim Bartoszewski stwierdza, że jest to za obszerny temat na skromną broszurę i ogranicza się do zasadniczego stwierdzenia, że decyzja o Powstaniu była wspólną: rządu w Londynie, Delegata Rządu w Kraju i Komendanta AK i że był to jeden z ostatnich suwerennych aktów Rzeczypospolitej Polskiej.
Wreszcie broszura przedstawia dość szczegółowo aresztowanie i proces szesnastu oraz odbywające się równolegle w Moskwie rozmowy zakończone utworzeniem 28 czerwca 1945 Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Konsekwencją tego była likwidacja Polskiego Państwa Podziemnego.
Bartoszewski kończy swą broszurę następującym wywodem:
„Bilans społeczno-moralny Polskiego Państwa Podziemnego, zjawiska unikalnego w historii Polski, a chyba i w historii świata, jest zdecydowanie dodatni, mimo przegranej w wyniku drugiej wojny światowej koncepcji politycznej odbudowy Polski jako suwerennego, demokratycznego państwa o strukturze pluralistyczno-parlamentarnej modelu zachodniego. Do rzędu problemów badawczych natomiast należy niewątpliwie zjawisko skutków psychologicznych i politycznych funkcjonowania Polskiego Państwa Podziemnego dla dziejów myślenia i postępowania społeczeństwa polskiego po 1945 roku. Pozostaje sprawą otwartą, w jakim stopniu doświadczenie tych lat, a szczególnie końcowego okresu Polskiego Państwa Podziemnego, Powstania Warszawskiego i zmiany władzy w 1945 roku, wywarło wpływ na postawy ludzi, wybór dróg i metod działania, zarówno w pierwszych latach po drugiej wojnie światowej, jak w roku 1956 i w późniejszym jeszcze okresie".
Jeśli chodzi o ocenę broszury, to mógł ją napisać tylko człowiek o głębokiej wiedzy historycznej i doskonale opanowanej technice pisarskiej. Te zalety sprawiły, że Bartoszewski zdołał bezbłędnie zmieścić na 55 stronicach nie tylko wszystkie ważne wydarzenia z dziejów Polskiego Państwa Podziemnego w latach 1959-1945, ale także ich krótkie i trafne oceny polityczne i znaczenia dla przyszłości. Jeśli dojdzie do skutku złagodzenie cenzury, przyrzeczone w umowie zawartej w końcu sierpnia 1980 ze strajkującymi robotnikami Wybrzeża Bałtyckiego, wówczas pionierska praca, jaką jest broszura Bartoszewskiego, może zapoczątkować w kraju lawinę dzieł historycznych omawiających już bez ograniczenia, a więc w pełni i wyczerpująco historię Polskiego Państwa Podziemnego. Oby tak się stało!
STEFAN KORBOŃSKI
(1901-1989)






