Porównując pracę parlamentarzystóww Niemczech i w Polsce to u nas jest to raczej robotapartyzancka. Większość posłów ma swoje biura tylko w regionie, wWarszawie nie mają poza pracownikami klubu żadnych swoich ludzi.Nad prawem pracują u siebie w regionie, zlecają prace lub opierająsię na klubie, ale jest oczywiste, że pracowników klubu zawszebędzie za mało aby praca była efektywna. Poza tym kompletnie nie mamożliwości spokojnych spotkań czy przyjmowania np. gości, niemówiąc już o ewentualnych petentach. Ale tę sytuację można dośćprosto zmienić i nie potrzeba w cale gigantycznych wydatków. Niechodzi przecież aby osiągnąć poziom niemiecki tylko adekwatny dopolskich warunków. Moim zdaniem należy bezwzględnie „wyrzucić”posłów na miasto czyli zlikwidować hotel poselski i dać posłomekwiwalent pieniężny na wynajęcie mieszkań lub płacić za jakiśregularny hotel – za ponad 400 pokoi można zdobyć całkiem niezłyrabat
Impresje cd...
Feed: Blog Radosława Popieli













