Prawdziwe problemy


Obiecałem opisywać swoje spostrzeżenia i pracę w Bundestagu zatem tym razem cos o prawdziwych problemach czyli oderwanie się od IPNu
Otóż Niemcy mają w tej chwili bardzo ciekawą sprawę związaną z więźniami w Guantanamo. Okazuje się, że siedzi tam 16 Chińczyków, konkretnie ujgurskich muzułmanów (uff), którzy zostali uniewinnieni przez sąd wojskowy USA. Kuriozum całej sytuacji jest to, że nie mogą wyjść na wolność pomimo, iż od kilku lat wiadomo, że są niewinni. Chodzi o specjalne ustawy uchwalone w USA po 11 września, które mówią, że byli więźniowie mają zakaz wjazdu do Stanów, a ... nie mogą wrócić do Chin bo tam grozi im oczywiście kara śmierci (tak profilaktycznie choć z partią komunistyczną nie walczyli). Zatem tych 16 osób jest od kilku tal w stanie zawieszenie choć są niewinni. Nie mogą wrócić do Chin, nie mogą także wyjechać do USA.
Jaka w tym rola Niemiec? Otóż FDP, a konkretnie poseł Christian Ahrendt mocno zaangażowali się w pomoc tym ludziom, która ma polegać na zmuszeniu rządu niemieckiego do wystąpienia do USA o wypuszczenie tych 16 osób i do pozwolenia na ich osiedlenie się w Niemczech.
Muszę przyznać, że jest to niesamowita sprawa pokazująca jak należy walczyć o prawa człowieka. Już sobie wyobrażam, co by się u nas działo gdybyśmy chcieli sprowadzić więźniów Gunatanamo - dozór policyjny, protesty "prawdziwych Polaków" itp.
Wydaje mi się, że takie podejście jak prezentuje FDP świadczy o europejskim podejściu do praw człowieka. Tak powinni postępować prawdziwi demokraci, w obronie każdego. To świadczy o naszym człowieczeństwie.