Powstanie Warszawskie (I)


 

„Tygodnik Powszechny" (Kraków)

Nr 31 / 2. 08. 1964 r.

„Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zÅ‚o: to Warszawa. GdybyÅ›my nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, nie mielibyÅ›my 4/5 trudnoÅ›ci, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamÄ™tu, punktem, z którego rozprzestrzenia siÄ™ niepokój w tym kraju" – mówiÅ‚ w grudniu 1943 roku Hans Frank. W ciÄ…gu niewielu miesiÄ™cy życie potwierdziÅ‚o w peÅ‚ni ten sÄ…d hitlerowskiego namiestnika w Polsce.

1 sierpnia 1944 roku w Warszawie, głównym ośrodku ruchu niepodległościowego, wybuchło powstanie zbrojne, które związało znaczne siły niemieckie na okres przeszło dwóch miesięcy i stłumione zostało ostatecznie dopiero 2 października 1944 r.

Od Powstania Warszawskiego upłynęło dwadzieścia lat. Okres to może zbyt krótki dla sformułowania w pełni bezstronnego sądu historycznego, wolnego od namiętności politycznych, tym bardziej, że zaledwie w ostatnich kilku latach uzyskaliśmy nieco szerszy wgląd w dokumentację problemu. Na podstawie dostępnych źródeł polskich i niemieckich oraz ogłoszonych dotychczas opracowań syntetycznych i przyczynków pamiętnikarskich nasuwa się jednak kilka stwierdzeń dotyczących moralnych i materialnych aspektów Powstania Warszawskiego, chyba godnych odnotowania z okazji przypadającej rocznicy.

Powstanie Warszawskie było   j e d y n y m   w okupowanej przez Niemców Europie działaniem wojskowym ruchu oporu o tak wielkim natężeniu i zasięgu. Dyktowane podobną intencją uwolnienia własnymi siłami stolicy kraju akcje powstańcze w Paryżu (w sierpniu 1944) i w Pradze czeskiej (w kwietniu 1945) nie mogą być z nim porównywane ani pod względem powszechności, ani długotrwałości i natężenia walki, a w konsekwencji i strat obu stron walczących.

Intencją ogółu uczestników Powstania Warszawskiego było wzięcie udziału w akcji z bronią w ręku przeciwko okupantowi oczekiwanej od pięciu lat, a źródłem godnej podziwu siły moralnej młodzieży powstańczej - głębokie przeświadczenie o konieczności podjęcia walki w Warszawie, jako walki o wolność. Większość uczestników Powstania urodzona już w Polsce niepodległej, wychowana była w wielkim poszanowaniu tradycji niepodległościowych i powstańczych.

Powstanie Warszawskie było przygotowane i kierowane przez dowództwo Armii Krajowej. Aspekty polityczne podjętej decyzji powstańczej stały się później przedmiotem tragicznych kontrowersji i bardzo surowych krytyk. Sprawa odpowiedzialności moralnej za los stolicy - ośrodka duchowego narodu - jest do dziś problemem bolesnym. Powstanie jednak raz wywołane, stało się sprawą ogółu i - co więcej - uzyskało podstawę społeczną szerszą niż którekolwiek z dotychczasowych powstań polskich.

Przyłączyli siÄ™ do niego również ci, którzy byli przeciwni bÄ…dź to samej koncepcji powstania, bÄ…dź to jego kierownictwu, m.in. grupa znajdujÄ…cych siÄ™ w Warszawie czÅ‚onków AL i PPR. „Å»adne jeszcze z powstaÅ„, jakich widowniÄ… byÅ‚a Warszawa, nie miaÅ‚o tak jednolitego poparcia caÅ‚ego spoÅ‚eczeÅ„stwa, nigdy jeszcze w historii hasÅ‚o »zginąć lub zwyciężyć« nie byÅ‚o tak realnym programem" - stwierdza autor artykuÅ‚u pt. PowstaÅ„cza mobilizacja, ogÅ‚oszonego 27 sierpnia 1944 r. w piÅ›mie „Armia Ludowa" (nr 25). Identyczne niemal wypowiedzi znajdujemy w ówczesnej prasie AK i w prasie stronnictw politycznych udzielajÄ…cych Powstaniu poparcia.

W toku Powstania Warszawskiego solidarność ludzi osiągała częstokroć formy prawdziwego braterstwa, a różnice poglądów odgrywały stosunkowo nikłą rolę. W wolnych częściach miasta społeczeństwo dawało po pięciu latach okupacji dobitny wyraz swemu demokratyzmowi i dojrzałości politycznej. Do charakterystycznych zjawisk życia publicznego w ciągu tych dwóch miesięcy należało m.in. zupełne nieskrępowanie w wyrażaniu myśli i poglądów na łamach prasy powstańczej wszelkich kierunków.

Powstanie zamierzone na okres 2-3 dni trwaÅ‚o faktycznie 63 dni. Ten fakt, zdumiewajÄ…cy fachowców wojskowych, przypisać trzeba przede wszystkim wyjÄ…tkowemu napiÄ™ciu patriotyzmu i poÅ›wiÄ™cenia żoÅ‚nierzy i ludnoÅ›ci. ZwracajÄ… na to z uznaniem uwagÄ™ nawet historycy najsurowiej oceniajÄ…cy Powstanie. Jerzy Kirchmayer pisze: „Bohaterstwo, ofiarność i zaciÄ™tość powstaÅ„ców sÄ… najwiÄ™kszym w naszej historii przejawem walki o wolność jako wartoÅ›ci wyższej niż życie ludzkie, kalectwo i wszystkie dobra materialne. ByÅ‚oby ciężkim błędem nie doceniać, a co gorsze odże- gnywać siÄ™ od takich wartoÅ›ci duchowych".

Strona niemiecka oceniaÅ‚a otwarcie bój w Warszawie jako „walkÄ™ najbardziej zażartÄ… spoÅ›ród prowadzonych od poczÄ…tku wojny", równie ciężkÄ… „jak walka uliczna o Stalingrad" (Himmler do generałów niemieckich, 21 IX 1944), podkreÅ›lajÄ…c, że „gdyby żoÅ‚nierze niemieccy nie wprowadzili do walki w Warszawie absolutnie wszystkich Å›rodków, jakie majÄ… do dyspozycji - walka byÅ‚aby beznadziejna" (radio niemieckie, 30 IX 1944); gen. von dem Bach, dowodzÄ…cy siÅ‚ami niemieckimi zwalczajÄ…cymi powstanie, tak oto oceniÅ‚ wpÅ‚yw akcji powstaÅ„czej na dziaÅ‚alność bojowÄ… armii niemieckiej na odcinku frontu Warszawy:

A. Pod względem materialnym. Ruchy wojsk związane z frontem i dowóz musiały być przestawione na drogę okrężną, co zwiększyło odległość i niepotrzebne zużycie tak cennego paliwa. Związanie kilku pułków i silnych jednostek artylerii, które zostały wyciągnięte z walki z frontu praskiego, wreszcie związanie jednej z najlepszych dywizji pancernych, których na froncie brakowało, co najmniej na 14 dni, utrata z powodu pożaru czy zdobycia przez powstańców bardzo ważnych magazynów mundurowych i żywnościowych, a wreszcie utrata wszystkich wojskowych warsztatów reperacyjnych i jednostek zaopatrzenia, które byty nie do zastąpienia.

B. Pod względem moralnym. Moralny wpływ powstania na żołnierzy nie może być nie doceniany. Walczące na wschód od Pragi wojska czuły się stale zagrożone na tyłach przez powstanie. Można było obawiać się wybuchu powstania na Pradze. Przede wszystkim zaś wojska frontowe, już silnie pobite, czuły zagrożoną swą drogę odwrotu na zachód wobec spodziewanego wielkiego natarcia rosyjskiego. Temu poczuciu niepewności można przypisać fakt że Praga tak niespodzianie została stracona przy ataku Rosjan, który nastąpił później, ponieważ wojska dążyły tylko do osiągnięcia znajdujących się jeszcze na północ od Warszawy mostów przez pospieszny odwrót.

CiÄ…g dalszy – część II