Powstanie Warszawskie (II)


„Tygodnik Powszechny" (Kraków)

Nr 31 / 2. 08. 1964 r.

OcenÄ™ tÄ™ zrozumiemy lepiej, pamiÄ™tajÄ…c, że Niemcy ponieÅ›li w walce z Powstaniem wyjÄ…tkowo wielkie straty, wynoszÄ…ce - wedÅ‚ug obliczeÅ„ von dem Bacha - okoÅ‚o 26000 ludzi: co najmniej 17.000 zabitych (uznajÄ…c w tym zaginionych za zabitych) i okoÅ‚o 9000 rannych, przy czym - jak stwierdza von dem Bach - „w pierwszych dniach zostaÅ‚y zniszczone caÅ‚e jednostki, o których losie ze strony niemieckiej nic nigdy nie można byÅ‚o siÄ™ dowiedzieć". PrzeciÄ™tne straty niemieckie w akcji bojowej przeciwko powstaÅ„com wynosiÅ‚y okoÅ‚o 1260 zabitych tygodniowo, przewyższaÅ‚y wiÄ™c znacznie straty ponoszone przez armie hitlerowskie przy najwiÄ™kszym nasileniu walk na froncie zachodnim w kampanii 1944/45, które nie przekraczaÅ‚y 1000 zabitych tygodniowo. 9. armia niemiecka (pod dowództwem gen. von Vormanna, a potem gen. von Luttwitza), utrzymujÄ…ca odcinek frontu niemiecko-radzieckiego na WiÅ›le wraz z WarszawÄ…, oceniaÅ‚a straty poniesione w walce przeciwko Powstaniu na 25% ogółu swych zabitych i rannych w ciÄ…gu sierpnia i wrzeÅ›nia 1944 roku.

Około 2000 żołnierzy niemieckich dostało się do niewoli AK w Warszawie; część z nich - dzieląc los polskiej ludności cywilnej - zginęła od bomb i pocisków własnej armii niszczącej miasto.

Zdobyto na Niemcach m.in. 4 czołgi, 2 samochody pancerne, działo polowe 75 mm, 12 moździerzy i 4 działka przeciwpancerne; zestrzelono 3 samoloty nieprzyjacielskie, zniszczono kilkadziesiąt czołgów, dział szturmowych i samochodów pancernych, a uszkodzono około dwustu.

Po naszej stronie straty wynosiły 18000 poległych (wraz z zaginionymi) oraz około 6500-7000 ciężej rannych żołnierzy Powstania. Tak więc formacje niemieckie miały większe straty w zabitych niż oddziały powstańcze, co stanowi - wobec jaskrawej dysproporcji środków walki - wymowny dowód jakości wyszkolenia powstańców chlubnie zresztą ocenianego w tajnym raporcie niemieckiego dowódcy garnizonu w Warszawie gen. Stahela.

Powstanie kosztowało jednak ponadto Warszawę i cały naród około 150000 zabitych pośród ludności cywilnej; wśród nich co najmniej jedną trzecią stanowiły ofiary bombardowań lotniczych, ponad 40000 mężczyzn, kobiet i dzieci wymordowały na Woli oddziały Reinefartha, Dirlewangera i Schmidta, tysiące - w Alei Szucha - formacje policyjne podległe Geiblowi i Hahnowi. Zbrodnie większości z nich nie zostały po dziś dzień ukarane.

Armia Krajowa wchodziła formalnie od 1942 roku w skład Polskich Sił Zbrojnych walczących na różnych frontach i podlegała Naczelnemu Dowództwu w Londynie. Mimo to dopiero od 30 sierpnia 1944, w piątym tygodniu Powstania, zdołano w wyniku usilnych zabiegów uzyskać uznanie jej przez Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone za armię kombatancką. Wywarło to niewątpliwie pewien wpływ na traktowanie jeńców dostających się w ręce niemieckie. Strona hitlerowska dopuszczała się wprawdzie nadal licznych zbrodni wobec uczestników Powstania, jednak częstotliwość ich we wrześniu 1944 wyraźnie zmalała. W praktyce Niemcy respektować zaczęli prawa kombatanckie powstańców dopiero przy kapitulacji Mokotowa (27 września), Żoliborza (30 września) i Śródmieścia (2 października). Do niewoli niemieckiej dostało się wtedy 15378 powstańców, w tym 922 oficerów oraz około 2000 kobiet - żołnierzy, łączniczek, sanitariuszek.

W czasie dwóch miesiÄ™cy Powstania zniszczeniu ulegÅ‚o ok. 20% przedwojennego stanu zabudowy Warszawy, głównie w wyniku barbarzyÅ„skiego podpalania caÅ‚ych ulic. Po upadku Powstania, tj. miÄ™dzy 3 października 1944 a 17 stycznia 1945 roku Niemcy wysadzili w powietrze lub spalili jeszcze ponad drugie tyle domów (ok. 30% przedwojennego stanu zabudowy). Wbrew warunkom dopiero co podpisanego ukÅ‚adu kapitulacyjnego przewidujÄ…cym uchronienie „przedmiotów o wartoÅ›ci artystycznej, kulturalnej i koÅ›cielnej", a także „zabezpieczenie dobra publicznego i prywatnego pozostajÄ…cego w mieÅ›cie", spalono wtedy m.in. BibliotekÄ™ KrasiÅ„skich wraz z nagromadzonymi w niej bezcennymi zbiorami bibliotek: ZaÅ‚uskich, Narodowej, Rapperswilskiej i Uniwersyteckiej; Archiwum Miejskie, Archiwum Akt Nowych, BibliotekÄ™ PublicznÄ… m. Warszawy, wysadzono w powietrze mury katedry Åšw. Jana i koÅ›cioÅ‚a OO. Jezuitów na ul. ÅšwiÄ™tojaÅ„skiej oraz Zamku Królewskiego, paÅ‚ac Bruhla, paÅ‚ac Saski, wiele innych jeszcze budowli zabytkowych, pomników, dzieÅ‚ kultury polskiej i europejskiej.

Wiemy dobrze, ile energii narodowej, środków materialnych, trudu i ciężkich wyrzeczeń całego społeczeństwa trzeba było, aby dźwignąć z gruzów to, co w Warszawie i w całej Polsce zniszczyła wojna. Niemały udział w dziele odbudowy przypada ciężko doświadczonemu pokoleniu uczestników Powstania, które dziś już swym dzieciom wpaja poczucie wartości, w imię których taką, a nie inną drogę obrało przed laty. Pokolenia, w stosunku do którego całkowitą aktualność zachowały słowa opublikowane w jednym z powstańczych dzienników z myślą o poległych i o żywych:

„Na wieczny spokój, na tytuÅ‚ do chwaÅ‚y, na pomnik imienny lub bezimienny - zasÅ‚użyli ci, którzy odeszli. Ale tych, którzy pozostanÄ… czeka ciÄ…g dalszy, codzienna walka i wytężona praca, wysiÅ‚ek mniej efektowny i na pewno dla mÅ‚odych znacznie trudniejszy. Po okresie burzenia i zemsty - budowa i twórczość, którÄ… musi cechować ten sam hart wewnÄ™trzny, ten sam upór w dążeniu do celu. Dobudować, wzbogacić samego siebie o nowe wartoÅ›ci „pokojowe" i konstruktywne, stać siÄ™ peÅ‚nowartoÅ›ciowym czÅ‚owiekiem i jak najbardziej użytecznym czÅ‚onkiem spoÅ‚eczeÅ„stwa -- oto nakazy na jutro”. („Barykada PowiÅ›la", 30 sierpnia 1944)

Â