Prezydent RP, niepomny żenujących numerów ze strony premiera kilka tygodni temu, przed poprzednim szczytem UE, zaprosił szefa rządu na pokład samolotu, którym miał lecieć do Brukseli. Kaczyński pokazał klasę - klasę, której zabrakło Tuskowi kilkadziesiąt dni temu. Kontrast między postawą Głowy Państwa a Prezesa Rady Ministrów jest
Prezydent z klasą - czy premier odrobi lekcję?
Loading







