Przygody partyzanta „Kaczaszwilego”


Loading

Nasz Prezydent RP Lech Kaczyński „Kaczaszwili” podczas wizyty w Gruzji, ni z tego, ni z owego postanowił wybrać się na wieczorną wycieczkę w rejony spornego terytorium osetyńsko-gruzińsko-rosyjskiego. Normalny człowiek reprezentujący poważne państwo nigdy by się w ten rejon nie wybrał, tym bardziej w sposób nieplanowany i na dodatek nocą. Ale nasz „Kaczaszwili” postanowił na własne oczy zbadać jak Rosjanie wywiązują się z dotychczasowych porozumień. Pojechał „z partyzanta” i na partyzantów się nadział.