Andrus


Michałki na Mikołajki

Z okazji urodzin wielkiego artysty, radio przygotowało dźwiękową laurkę. Jednym z jej elementów była rozmowa z żoną jubilata.

- Mąż uwielbia przebywać w otoczeniu bliskich, a zwłaszcza w otoczeniu wnuczki - wyznała pani mistrzowa.

Strefa Chwały

Zachwycił mnie sygnał pewnej audycji w małej stacji radiowej. Rozmowa dotyczyła czyjejś beatyfikacji czy kanonizacji, a zaczęła się od tak zwanego „dżingla", w którym to niski, tajemniczy głos (taki, jaki kojarzy się z tekstem „Game Over" w grach komputerowych) zapowiadał tytuł audycji: „Strefa Chwały". Niestety autorzy nie rozwinęli tej zabawy, bo spodziewałem się, że po sygnale pojawi się jakiś rytmiczny motyw muzyczny (taki z „Klossa" albo „Siedemnastu mgnień wiosny") i lektor powie: „Święty Franciszek już wiedział...

Z cyklu „Następcy Szekspira i Felliniego”

„Scenariusze pisane wierszem" - film p.t. „Nagłe wzruszenie królowej w apartamencie pałacu w Edynburgu"
/Królowa odkłada grzebień,
Do lustra puszcza oko,
I mówi sama do siebie/

Czy to ty ziewałeś w Gdańsku?

Co można zrobić kiedy się usłyszy takie pytanie? Osłupieć. Jeśli istnieje jakieś stopniowanie osłupienia, to ja musiałem być w stanie „słup sieci wysokiego napięcia". Zapytała mnie o to kilka dni temu koleżanka z pracy. Ziewałem? W Gdańsku? Oniemiałem. Niemy słup. Pewnie stałbym do dziś w tej pozie, być może ktoś przepuściłby już przeze mnie kable, a przez te kable energię elektryczną o napięciu 200 kV, ale się wyjaśniło.

Tylko u nas!

Pytanie, jakie najczęściej padało w czasie wyborów w USA brzmiało: czy Ameryka już dojrzała do wyboru czarnoskórego prezydenta? Akurat o dojrzałość Ameryki bym się nie martwił. Moim zdaniem Ameryka dawno już dojrzała do czarnoskórego papieża, a nawet czarnoskórego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. No skoro już przez przypadek przywołałem tę nazwę, to jeszcze raz, mam nadzieję ostatni, wrócę do zjazdu tej organizacji.

Guru

Jestem z siebie dumny. Wymyśliłem hasło na zjazd Polskiego Związku Piłki Nożnej. Nikt mnie co prawda nie prosił, ale znam w naszym kraju wielu takich, których nikt nie prosi, a oni i tak wymyślają. Hasło brzmi: „Polska Piłka Nożna - jak się chce, to można". Najbardziej jestem dumny z uniwersalności tego sloganu. Bo to przydatne i dla reformatorów, odnowicieli, promotorów zmian, ale i handlujący meczami działacze, czy sędziowie biorący łapówki, też mogą skorzystać. Oddaję PZPN - owi za darmo...

Sytuujmy się

Wczoraj w radiu pani dziennikarka polecała książki. Mówiąc o nowej powieści Danuty Noszczyńskiej, stwierdza: „Danutę Noszczyńską sytuujemy gdzieś tak pomiędzy Chmielewską a Grocholą..." A zaraz potem innego autora, Philipa Margolin, sytuuje „...gdzieś między twórczością Johna Grishama a Harlana Cobena". Oczywiście wiem co miała na myśli pani dziennikarka, chciała pomóc ewentualnym czytelnikom w skojarzeniu charakteru literatury, ale od razu wpadłem na pomysł szerszego zastosowania takiego „sy...

"Tekst napisany piórem w hotelu we Wrocławiu"

Do zestawu zdarzeń, które mogą człowieka wpędzić w panikę, należy dodać brak dostępu do zdobyczy cywilizacji, od których się ten człowiek uzależnił. Wyjeżdżając z domu nie zabrałem laptopa, a na jutro ma być gotowy tekst. W hotelu, w którym się zatrzymałem jest co prawda "Kącik komputerowy", ale mieści się w rogu restauracji, w której wieczory
spędza wycieczka niemieckich turystów. Żadne uprzedzenia - naprawdę mili, uśmiechnięci, rozśpiewani ludzie - ale nie potrafię pracować w towarzystwi...

TEKST OCIEKAJĄCY JADEM

 

Zabawne jak zmienia się znaczenie pewnych słów. I to nie tylko w zależności od intencji osoby je wypowiadającej, od kontekstu wypowiedzi, ale również od nastawienia odbiorcy. Weźmy na przykład słowo „jad". Mówi się, że wypowiedzi polityków „przepełnione są jadem". Ale coś, co dla jednego jest jadem, dla drugiego, zwłaszcza tego, który w ostatnich wyborach oddał swój głos na „jadowitego", może być świętą prawdą i miodem lanym na serce. „Cudownie pani wygląda" wypowiedziane do kobiety, która...

Karol

Postanowiłem opisać najoryginalniejsze postacie z grona moich przyjaciół. Miejsce pierwsze - Karol. Z wykształcenia lekarz, z zamiłowania historyk. Przyrzekł sobie, że dzieciom będzie nadawał imiona ulubionych postaci historycznych i twórców literatury. A w związku z tym, że pierwsza trójka tych ulubionych to: Kazimierz Wielki, Kazimierz Pułaski i Kazimierz Przerwa - Tetmajer, nietrudno się domyślić, jakie imiona noszą jego dwaj synowie. Trzecia była córka, ale przed nazwaniem jej Kazimierzem...