Jaka szkoda, że wyprodukowany zaledwie pięć lat temu film „Luter” nie trafił ani na polskie ekrany, ani do wypożyczalni, choć zebrał nie tylko dobre recenzje, ale i nagrody. Wygląda na to, że katolicka Polska nie życzy sobie filmu o pierwszym niemieckim protestancie. A szkoda, bo w 460 rocznicę śmierci Marcina Lutra warto byłoby przypomnieć sobie za sprawą tego filmu jego dzieło. Niedostępny drogą legalną „Luter” krąży obecnie w drugim obiegu. Jak duże jest nim zainteresowanie, niech świadczy fakt, że doczekał się nawet amatorskich napisów w języku polskim. Kto z nas nie zna historii przybicia 95 tez na drzwiach kościoła w Wittenberdze przez skromnego niemieckiego augustianina, Marcina Lutra? Jednak ilu z nas zastanowiło się, co tak naprawdę przeżywał ojciec reformacji, jak wyglądało jego codzienne życie w okresie silnej dominacji Kościoła rzymskiego i jaką walkę musiał stoczyć z samym sobą, by nie ugiąć się pod naporem władz świeckich i kościelnych? /cały art. na: www.luther.webpark.pl/artykul.html /
Link do "zajawki" zakazanego filmu pt: "Luter"
Pełna wersja filmu pt: "Luter"
Kościół Luterański zabiega o dystrybucję w Polsce filmu "Luter"
http://www.luter.pl/






