Geringer d'Oedenberg


PO czyli polscy konserwatyści - koledzy Berlusconiego.

Parlament Europejski jest swoistym politycznym papierkiem lakmusowym.
To, co można “naściemniać” w kraju, niestety nie zawsze udaje się na europejskiej scenie. Przebieranie się w cudze polityczne ciuszki nikogo tu nie zmyli.
Kiedy w 2004 r. weszliśmy do Parlamentu Europejskiego ze zdziwieniem odnotowałam, że “polscy liberałowie” za jakich uchodzi PO, poszli od razu do konserwatystów i to razem z PSL, które wtedy nosiło jeszcze etykietkę byłego koalicjanta SLD!

Kolejnych dwóch posłów właśnie utraciło euroimmunitet.

W Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego prawie na każdym posiedzeniu rozpatrujemy kwestie immunitetów. Nad każdym przypadkiem debatujemy podczas 2-4 posiedzeń, w zależności od złożoności sprawy - co "przelicza się" czasowo na parę miesięcy.

Referendum w sprawie euro już było.

Zastanawiam się, czy Prezydent czytał Traktat Akcesyjny? Przyjęliśmy na siebie obowiązek wstąpienia do strefy euro wraz z wejściem do Unii Europejskiej, to był jeden z warunków i w tej sprawie referendum już się odbyło. W traktacie akcesyjnym jest odpowiedni zapis potwierdzający naszą zgodę i zdaniem Komisji Europejskiej organizowanie jeszcze jednego referendum w tej sprawie byłoby bezprawne. Wystarczy tylko przeczytać kilka pierwszych paragrafów traktatu, załączam link do dokumentu, może któryś z prezydenckich doradców w końcu go przeczyta:
http://eur-lex.europa.eu/pl/treaties/dat/12003T/pdf/12003T.html

"Niestandardowy" prezydent.

Premierowi Tuskowi nie jest do śmiechu, jak stwierdza w dzisiejszej prasie, ale za to innym jak najbardziej! Polska jest w ostatnich latach dostawcą najbarwniejszych newsów w Europie. Myślę, że najbardziej kreatywny komik hollywoodzki nie wymyśliłby tego, co u nas niestety stało się normą.

Unia Europejska nie jest doskonała. To, co jej zupełnie nie wychodzi – to PR, czyli skuteczne chwalenie się własnymi dokonaniami

Unia jest, moim zdaniem, unikatowym przykładem realizacji zupełnie utopijnej idei – pogodzenia odwiecznych i zapiekłych wrogów – poprzez połączenie ich gospodarczych interesów i przez to wykluczenie interesu ekonomicznego jako źródła ewentualnych przyszłych konfliktów.

Eurohoroskop wyborczy.

Właśnie ukazały się najnowsze wyniki badań Eurobarometru. Zamówione w 27 krajach członkowskich badania dotyczyły przyszłorocznych wyborów do PE, przeprowadzono je wiosną br. na reprezentatywnych próbach mieszkańców wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej. W Polsce ankietą zajął się TNS OBOP. Dokładne wyniki można znaleźć pod adresem http://ec.europa.eu/public_opinion/archives/eb_special_en.htm#299

Hitler, Układ Warszawski i zwycięstwo nad Tuskiem czyli rozmowa o obecnej prezydenckiej polityce zagranicznej.

Media ekscytują się kłótnią "na poziomie piaskownicy" pomiędzy Prezydentem a Premierem, a mało kto zastanawia się co właściwie Prezydent chciał przekazać na Szczycie w Brukseli.
Nadrabiając w weekend "zapóźnienia lekturowe" natknęłam się na ciekawy wywiad z Prezydentem Kaczyńskim w anglojęzycznym Newsweek'u (z 6.10.08), w którym znany dziennikarz Andrew Nagorsky (były "naczelny" a obecnie dyrektor EastWest Institute) skupił się na prezydenckiej polityce zagranicznej, zatem na ewentualnych kwestiach, które mogłyby być poruszone w Brukseli.

Polityczne rozdzielnictwo unijnych funduszy.

Mimo, iż członkami Unii Europejskiej są państwa, polityka spójności realizowana przez Unię odnosi się przede wszystkim do regionów. To zamożność czy ubóstwo regionu a nie państwa - determinuje przyznanie mu środków strukturalnych na rozwój.

Europarlamentarni wędrownicy.

W czerwcu 2004 r. wybraliśmy 54 europosłów, którzy zgodnie ze swoimi przekonaniami zasilili różne frakcje polityczne. Ilu z nich dalej pozostaje przy pierwotnym wyborze, ilu dalej sprawuje swój mandat?
Kilkunastu w pierwszej połowie sprawowania mandatu nie znalazło stałego miejsca w Parlamencie okupując ławy niezrzeszonych. Prawie połowa zmieniła już swoje miejsce, niektórzy kilkakrotnie. Dla lepszej czytelności posłużę się skrótami nazw grup politycznych, w których zasiadają polscy posłowie:

Obywatele skarżą.

Parlament Europejski dostaje średnio cztery petycje na dobę. Ludzie skarżą się na wszystko, od niechcianych spalarni śmieci po łamanie praw człowieka. W roku 2007 - Parlament zarejestrował ponad 1 500 petycji, o 50% więcej niż w roku poprzednim.