Syn marnotrawny wrócił, ale forsę zostawił za granicą


Loading

Donald Tusk nie lubi zarządów spółek, udziałów, akcji, obligacji i nieruchomości, w ogóle nie lubi jak jego ludzie bogato „zasiadają”. I ma rację, prawdziwy czekista nie może patrzeć obojętnie na panoszące się w parlamencie kułactwo i nowobogactwo. Ale Donald Tusk, jak nie przymierzając Edward Gierek, lubi pożyczki i za nie ściga swoich kolegów,