W poszukiwaniu chamów


Loading

Z definicji demokracji w Polsce wynika niezbicie, że PiS to chamy i buraki, a PO to jaśnie oświecona elita kulturalna i intelektualna kraju. A elicie, jak wiadomo, wolno więcej. Ba, nawet strzelić chama w pysk wypada, bo to dobrze robi i chamowi i paniczowi (pierwszemu na pracowitość, drugiemu na globusa). Dlatego zapewne od pewnego czasu kulturalni i dobrze wychowani posłowie PO w komisji ds. tzw. nacisków upodobali sobie obrażanie swej koleżanki z PiS, Marzeny Wróbel. Przed kilkoma tygodniami przewodniczący komisji, Sebastian Karpiniuk, porównał ją do pociągu pancernego...