8 dni byłem poza zasięgiem Internetu. Dziś przeczytałem Wasze komentarze. Przykro mi że wielu z Was skłonnych jest uwierzyć w przygotowana i zmontowaną prowokacyjną wersję Sb, a nie w moją. Wydaje mi się że nie ma sensu tych przekonywać, bo Oni po prostu są nie do przekonania, szkoda czasu i zdrowia,ale tym innym podpowiem by zwrócili uwagę od początku jak to się działo i kto to miedzy innymi zaczął robić, rzucając podejrzenia, co było celowo uruchamiane przez SB by rozbić próby zorganizowania się.
Tak daleko to się udało ze własciwie w tamtym czasie w tym gronie wszyscy podejrzewali wszystkich .
Ja też po paru przesłuchaniach dochodziłem do przekonania że wszystko o naszym każdym ruchu wiedzą , więc podejrzewałem każdego , a sam jako najmłodszy w tej grupie pracownik znalazłem się w najgorszej sytuacji podejrzeń .
Tak doprowadzono do całkowitego paraliżu i zniechęcenia do dalszych zorganizowanych działań .
Ja po strajku w 1970 r w którym właściwie byłem pierwszym w przewodzeniu , mimo wszystko coś tam próbowałem robić .
Był tu jednak miedzy innymi Pan Kazimierz Szołoch , który szczególnie jak dziś widać opowiadał gdzie się tylko dało o swoich podejrzeniach wskazując na mnie .
Wersję tą przekazał między innymi P .Gwiazdom , Borusewiczowi Wyszkowskiemu ,Walentynowicz .
Ja mimo podejrzeń wtedy szczególnie tego Pana nie mówiłem chyba nikomu o swych podejrzeniach .
Przypatrzcie się temu Panu od którego właściwie wszystko co mnie niszczyło się zaczęło .
W tych dniach ten Pan wypowiedział się publicznie na ten temat i tu kto potrafi czytać i myśleć od razu odpowie kto , jak i dlaczego tę potwarz zrobił i uruchomił , a potem jak sytuacja to niosła .







