Jak ktoś Państwu powie takie hasełko – to proszę się od razu najeżyć. Bo ono oznacza, że moje dziecko nie jest już moje, dziecko p.Kowalskiej nie jest już dzieckiem p.Kowalskiej... One są „nasze”, czyli wspólne – co w praktyce oznacza, że decyduje o nich (w „naszym” imieniu..) jakiś „wybrany przez nas” urzędnik.
„Wszystkie dzieci są nasze”...
Loading







