Z bratem na koniu.


W co ten Saakaszwili nas wpakował? – pytają waszyngtońskie elity w zaciszu gabinetów. Oficjalnie obowiązuje progruzińska retoryka, ale irytacja i świadomość, że nic się nie da zrobić jest oczywista. Wiadomo, że Gruzja nie tylko utraciła Abchazję i Osetię Południową, ale i swoje członkostwo w NATO