ZARAŹLIWE OBSESJE CZY CYNICZNA GRA?


Lech Kaczyński. Facet, który boi się wszystkiego, chciał w Tbilisi podjąć walkę. Nie o pokój. O unicestwienie Rosji. Zabrakło dosłownie paru sekund, a wypowiedziałby wojnę. Był niczym król z wiersza Konopnickiej. „Grały jemu surmy zbrojne, grały jemu surmy złote na zwycięstwo, na ochotę…” Wprawdzie jak na prawdziwego króla, za bardzo się wiercił i za mocno pożądał oklasków,